Ciekawostki 5 sierpnia 2026

Telefon komórkowy, który trzymasz w ręku, ma milion razy większą pamięć niż Apollo 11.

5 sierpnia 2026

Komputer, który kierował Apollo 11 na Księżyc, miał około 4 KB pamięci roboczej i 72 KB pamięci stałej. Telefon komórkowy klasy podstawowej, sprzedawany dziś w Brazylii za 784 reale, ma 4 GB pamięci RAM i 256 GB pamięci masowej. Różnica wynosi około milion razy więcej pamięci i miliony razy więcej miejsca na dane.

Więc tak: obecny smartfon miałby więcej niż wystarczająco dużo miejsca na dysku, aby uruchomić oprogramowanie nawigacyjne misji. Ale to porównanie, powtarzane przez dekady, jest mniej imponujące, niż się wydaje – i ukrywa, co komputer Apollo robił lepiej niż jakiekolwiek urządzenie, które masz w domu.

4 kilobajty pamięci i 2 megaherce

Urządzenie nosiło nazwę Apollo Guidance Computer, czyli AGC. Zostało zaprojektowane w Laboratorium Instrumentacji MIT i wyprodukowane przez firmę Raytheon.

Działał z częstotliwością 2,048 MHz i wykonywał około 40 000 instrukcji na sekundę. Procesor telefonu komórkowego klasy podstawowej działa z częstotliwością zbliżoną do 2 GHz, tysiąc razy szybciej w cyklach zegara, z wieloma rdzeniami i słowami 64-bitowymi.

Pamięć stała składała się z magnetycznego sznurka lub rdzenia: druty poprowadzone wewnątrz lub na zewnątrz pierścieni ferrytowych reprezentowały cyfry 1 i 0. Program był dosłownie tkany ręcznie przez pracownice, nić po nitce.

Ważył około 32 kg. Astronauci obsługiwali go za pomocą klawiatury numerycznej o nazwie DSKY, wpisując dwucyfrowe pary kodów czasownika i rzeczownika – na przykład „czasownik 16, rzeczownik 65”.

Przeczytaj także:

Porównanie ukrywa połowę historii.

AGC nie wykonało tej pracy samodzielnie. Szczegółowe obliczenia trajektorii były przeprowadzane na Ziemi, na dużych komputerach NASA w Houston.

Rakieta Saturn V również miała własny, oddzielny komputer w jednostce instrumentów. Moduł księżycowy i moduł dowodzenia miały również własne jednostki AGC.

Innymi słowy, Apollo 11 nie poleciał na Księżyc z „komputerem słabszym od kalkulatora”. Poleciał z siecią systemów, a AGC był wbudowanym końcem tej sieci.

Co AGC zrobiło lepiej niż Twój telefon komórkowy?

W praktyce nowoczesny smartfon nie zastąpi AGC, i to nie z powodu braku mocy obliczeniowej.

Komputer Apollo był deterministyczny: każde krytyczne zadanie miało gwarantowany czas wykonania. Systemy takie jak Android i iOS nie oferują takiej gwarancji – priorytetem jest dla nich doświadczenie użytkownika, a nie milisekundy.

AGC zabezpieczono również przed promieniowaniem i wibracjami, które poza atmosferą niszczą zwykłe urządzenia elektroniczne.

Dowód pojawił się w drodze na dół. Komputer uruchomił alarmy 1201 i 1202, co świadczyło o przeciążeniu: otrzymywał więcej zadań, niż był w stanie przetworzyć. Zamiast się zawiesić, komputer uruchomił się ponownie, odrzucił zadania o niskim priorytecie i utrzymał działanie nawigacji. Zespołem programistów kierowała Margaret Hamilton.

Żaden obecny telefon komórkowy tego nie robi. Jeśli Twój się zawiesi, to po prostu się zawiesi.

Lądowanie na Księżycu nie było zainscenizowane.

Warto obalić mit, który często pojawia się wraz z tym porównaniem: twierdzenie, że komputer był zbyt słaby i dlatego misja była sfingowana.

Dowody są fizyczne i weryfikowalne do dziś. Misje Apollo pozostawiły na powierzchni Księżyca retroreflektory – lustra, które odbijają światło dokładnie w kierunku, z którego pochodziło. Obserwatoria z różnych krajów strzelają laserami do tych luster i mierzą odległość Ziemia-Księżyc z centymetrową precyzją. Jest to eksperyment otwarty, przeprowadzany przez instytucje niezwiązane z NASA.

Co więcej, sonda LRO NASA sfotografowała miejsca lądowania, na których widoczne były moduły i ślady stóp.

Załóż konto na swoim urządzeniu.

otwarte Ustawienia → Pamięć A spójrz, ile miejsca zajmuje jedno zdjęcie. Zdjęcie o rozmiarze 4 MB zrobione telefonem komórkowym jest około 55 razy większe niż cała pamięć stacjonarna komputera, który wylądował na Księżycu.

A teraz brazylijski szczegół. W lipcu 1969 roku znaczna część kraju mogła oglądać transmisję na żywo tylko dlatego, że Embratel kilka miesięcy wcześniej uruchomił stację naziemną Tanguá w Rio de Janeiro, która umożliwiała odbiór sygnałów przez satelitę.

Pięćdziesiąt siedem lat później urządzenie, które nosisz w kieszeni, samo odbiera sygnały satelitarne i przez cały czas oblicza Twoją pozycję GPS.

Przeczytaj też