Android 3 sierpnia 2021

Oczekuje się, że nowe emotikony pojawią się w Google Chat w nadchodzących tygodniach

3 sierpnia 2021

Czat Google niedawno zyskał opcja przypinania konwersacji i również możliwość oglądania Grupowe czaty Hangouts na platformie. Teraz użytkownicy otrzymają miłą aktualizację w dziedzinie emoji, z nowymi postaciami. Pakiet 13.1 będzie zawierał 217 nowych reakcji i figurek, wiele z nich skupionych na inkluzywności i różnorodności.

Nowy zestaw będzie zawierał na przykład neutralną pod względem płci i odcień skóry. Ten ostatni można nawet zapisać indywidualnie, jeśli chcesz użyć tej samej reakcji dla osób o różnym odcieniu skóry. nowe emotikony może również obejmować mężczyznę w ciąży, wskazywanie palcem i wiele innych.

O tych emotikonach mówiono po raz pierwszy w zeszłym miesiącu, w przededniu światowy dzień emoji, obchodzone 17 lipca. Warto pamiętać, że wiele aktualizacji może nie być dostępnych od razu. Poprzednia prognoza wskazywała, że ​​użytkownicy Google Pixel zaczną je otrzymywać we wrześniu.

Użytkownicy systemu iOS będą musieli poczekać

Twórcy planują udostępnić nowe emotikony użytkownikom Google Chat na Androidzie w nadchodzących tygodniach. Jeśli jesteś przyzwyczajony do korzystania z iOS, będziesz musiał poczekać trochę dłużej, ponieważ te aktualizacje nie są jeszcze w pełni gotowe dla tego systemu.

Według Google nowy pakiet emoji dla Google Chat będzie dostępny dla wszystkich klientów Google Workspace, a także dla klientów G Suite Basic i Business. Dokładna data, kiedy nowe emoji i reakcje będą dostępne zostanie skutecznie zwolnionynie zostało to jednak jeszcze podane przez firmę.

Warto pamiętać, że w tym roku nie mieliśmy tradycyjnej aktualizacji od Unicode Consortium, które standaryzuje nowe emoji na całym świecie, nie tylko do użytku w Google Chat. Zazwyczaj nowe liczby są wydawane w pierwszej połowie roku, ale tym razem zostało to opóźnione z powodu pandemii Covid-19. Jest całkiem możliwe, że nowe emoji zobaczymy dopiero we wrześniu.

Przez Android Police

Zdjęcie: Roman Odintsov/Pexels/CC

Przeczytaj też