Okazuje się, że jedna z najpopularniejszych aplikacji do przechowywania i ochrony haseł oferuje dodatkową niespodziankę: LastPass, darmowa aplikacja na smartfony i przeglądarki, śledzi użytkowników w wersji na Androida. Odkrycie zostało ogłoszone przez Exodus Privacy, organizację non-profit specjalizującą się w bezpieczeństwie cyfrowym, która znalazła nie tylko jeden, ale siedem trackerów zainstalowanych w aplikacji.
Drugi raportWersja 4.11.18.6150 ma cztery trackery Google, z czego trzy, Analytics, Firebase i Tag Manager, skupiają się wyłącznie na reklamie – a trzeci, CrashHandler, analizuje działanie programu. Pozostałe trzy trackery wykonują analizę zachowań użytkowników, zbierają dane i pomagają w statystykach dla marketingu.
Wiadomości nie są już dobre dla użytkowników, którzy niedawno zauważyli, że menedżer haseł stracił większość swoich funkcji dla wersji płatnejObecnie LastPass działa za darmo tylko na jednym urządzeniu, co poważnie ogranicza jedno z jego głównych zastosowań, którym była synchronizacja haseł na wielu urządzeniach.
W jakie zabezpieczenia powinienem wierzyć?
Ważne jest, aby pamiętać, że trackery, w najlepszym razie, niekoniecznie są szkodliwe. Gdy są dobrze używane, mogą identyfikować wzorce użyteczności, które należy ulepszyć lub optymalizować czas, automatyzując zadania, które wcześniej były wykonywane ręcznie. Problem pojawia się, gdy te same wzorce są zbierane, aby wpływać na decyzje użytkowników – i na przykład prowadzić ich do zakupów.
Ironią LastPass jest to, że zamienia jedno zabezpieczenie na drugie: aplikacja śledzi użytkowników, jednocześnie uniemożliwiając im zapomnienie haseł. Program sugeruje silne hasła, szyfruje dane bankowe, a nawet synchronizuje dostęp na wielu urządzeniach, ale w zamian oferuje Twoje dane firmom zajmującym się marketingiem behawioralnym.
Przez PhoneArena
Zdjęcie: Antony Shkraba (Pexels)