Facebook ogłosił w czwartek (08/04), że rozpocznie testy, początkowo w Stanach Zjednoczonych, systemu, który zaznaczy profile które publikują treści satyryczne, oprócz innych etykiet. Pomysł osób odpowiedzialnych za platformę polega na zmniejszeniu zamieszania i propagowanie fałszywych wiadomości, co również budzi coraz większe obawy inne media społecznościowe od zeszłego roku.
https://twitter.com/fbnewsroom/status/1379887135998763014
„Od dziś w USA testujemy sposób, aby dać ludziom więcej kontekstu na temat stron, które widzą. Stopniowo zaczniemy stosować etykiety, takie jak Oficjalny urzędnik, Strona fanów lub Strona satyryczna, do postów w Aktualnościach, aby ludzie mogli lepiej zrozumieć, od kogo pochodzą” – wyjaśnił portal społecznościowy.
Kto połyka cebulę?
Decyzja Facebooka o stworzeniu takich etykiet była podobno spowodowana faktem, że satyryczne profile, takie jak The Onion i The Babylon Bee, udają poważne profile informacyjne. Udało im się nawet przekonać byłego prezydenta Donalda Trumpa (a prawdopodobnie w wersjach brazylijskich, takich jak Sensacionalista, także twój krewny). Kontekst publikacji może przekazywać odbiorcom dezinformację, sprawiając, że czytelnik uwierzy, że zamiast satyry, czyta prawdziwe wiadomości.
To nie pierwszy raz, kiedy Facebook przyjął strategię mającą na celu odróżnienie oficjalnych i prawdziwych wiadomości od satyry i fake newsów. W czerwcu W 2020 r. serwis społecznościowy zaczął oznaczać media, które „w całości lub częściowo” podlegały kontroli redakcyjnej ich krajów. Według platformy, Mark Zuckerberg, takie profile musiałyby zostać zidentyfikowane, ponieważ „łączą wpływ organizacji medialnej ze strategicznym wsparciem państwa, a zatem ludzie muszą wiedzieć, czy wiadomości, które czytają, pochodzą z publikacji, która może być pod wpływem rządu”.
Dwa miesiące temuFacebook, który dziś zdecydował się oznaczać posty satyrycznymi treściami, ogłosił, że wprowadzi również zmiany w swoim kanale informacyjnym, aby zmniejszyć ilość treści politycznych. Zmiana została uznana przez platformę za test, który wpłynie tylko na część jej użytkowników i rynków, takich jak Stany Zjednoczone, Kanada, Brazylia i Indonezja. Mark Zuckerberg poinformował, że powszechną opinią, jaką otrzymuje platforma, jest to, że ludzie nie chcą, aby kwestie polityczne przejmowały ich kanały informacyjne.
Przez Poboczy