Recenzja opublikowano na YouTube przynieść szczegóły dotyczące nowego akumulatora MagSafe od Apple. Po rozłożeniu jego sekret się ujawnia: akcesorium ma dwa połączone ogniwa ładujące, oprócz warstwy obwodów NFC i ochrona termiczna.
Na filmie nakręconym przez kanał Charger Lab widać, że zwiększona pojemność ładowania nowego akcesorium Apple jest wynikiem obecności dwóch ogniw o napięciu 3,82 V. Według recenzji, połączenie tych rdzeni daje akumulatorowi Magsafe pojemność 1.460 mAh i moc 11 W.
Dodatkowo akcesorium posiada warstwę termiczną chłodzącą ogniwa. To właśnie ta technologia spowodowała opóźnienie wprowadzenia na rynek tej wersji MagSafe. W trakcie rozwoju odkryto, że system iPhone'a identyfikował obecność dwóch ogniw jako przegrzanie urządzenia, a zabezpieczenie termiczne miało na celu zakamuflowanie i normalizację tego zachowania.
Na filmie widać również, że nowy akumulator MagSafe ma kilka klejów i warstw wewnętrznego kleju, co może utrudniać naprawę akcesoriów. Praktykę tę zwalcza rząd amerykański, który obecnie pracuje nad projektem mającym na celu ułatwienie naprawy produktów elektronicznych w Stanach Zjednoczonych.
Sukces sprzedaży
Akumulator MagSafe został wprowadzony na rynek przez Apple w lipcu i działa jako rodzaj PowerBanku, który przykleja się do tyłu iPhone'a 12. Za granicą jest sprzedawany za 99 USD, czyli około 520 R$ (bez podatku), ale w Brazylii będzie kosztował znacznie więcej, bo 1.199 R$. Pomimo ceny, akcesorium cieszy się dużym powodzeniem wśród użytkowników a niektórzy sprzedawcy detaliczni zmagają się z brakiem gotowych do dostawy urządzeń. Czas oczekiwania na baterię w sklepach stacjonarnych może wynieść do 7 dni roboczych.
Przez Poboczy