Apple powinien utrzymać ceny na 2020 rok dla iPhone'a 13, który mógłby być nazywany 12s
Wiele informacji na temat przyszłego iPhone’a 13 już wyciekło: zobaczymy mniejsze wcięciei większe pojemności bateria. Ale najwyraźniej firma może obawiać się stosowania tej numeracji. Z tego powodu, według TrendForce, byłaby skłonna powrócić do strategii, której nie stosowano od 2018 r.: wprowadzenia na rynek modeli z 2021 r. jako „zoptymalizowanych” wersji obecnej generacji i nadania im nazwy iPhone 12s.
Ankieta przeprowadzona przez SellCell ujawnił już, że część osób zainteresowanych produktami z Apple są naprawdę przesądne, ale możliwy ruch Apple w tym sensie może się to nie wydarzyć z powodu powszechnego przekonania. Według firmy zajmującej się analizą rynku, strategią właściciela przyszłego iPhone'a 13 / iPhone'a 12s w tym roku byłoby zoptymalizowanie funkcji już dostępnych, a według nomenklatury miałoby to sens - gdy widzieliśmy tę samą propozycję w dyskretnej aktualizacji iPhone'a 6 do 6s. Gdyby nie pewne szczegóły.
Oczekuje się dużych wiadomości
Analitycy rynku już wskazują na masową produkcję nowego układu Apple A15i źródła są zgodne co do przyjęcia paneli LTPO wysoka częstotliwość odświeżania przynajmniej w modelach iPhone'a Pro w 2021 r. Nie wspominając o pierwszym przeprojektowaniu od czasu wprowadzenia wcięcia. Byłyby to znaczące zmiany, aby nazwać urządzenia nowymi, a nie dyskretne przeprojektowanie. Z drugiej strony podstawowy iPhone 13 — lub 12s — byłby naprawdę pozbawiony niektórych nowych funkcji, takich jak ulepszenie ekranu.
Podkreślając, że rok 2021 powinien być rokiem nowych funkcji dla rodziny iPhone'ów, TrendForce podkreśla, że cała linia powinna być wyposażona w stabilizację obrazu z przesuwanym czujnikiem w przednim aparacie, a warianty Pro będą miały ultraszerokokątny czujnik z autofokusem i sześcioelementowy system (dostępny tylko w głównym obiektywie iPhone'a 12).
Ceny utrzymane w 2021 r.
Jeśli chodzi o strategię cenową, iPhone 13 lub 12s powinny utrzymać ceny poprzedniej generacji. To znaczy, że będą zaczynać się od 699 USD za model Mini, 799 USD za wersję standardową, 999 USD za model Pro i 1.099 USD za Pro Max. Tak, to prawda: będzie model kompaktowy — mimo że Apple powinien skupić swoją strategię na pozostałych trzech urządzeniach. iPhone 12 Mini nie poradził sobie dobrze i nawet skrócono produkcję. Ale najwyraźniej firma nie miała czasu na przegląd swojej strategii na ten rok.
Czy iPhone 13 będzie faktycznie nazywał się iPhone 12s, okaże się dopiero na oficjalnym wydarzeniu z okazji premiery, które zwykle odbywa się we wrześniu. Jeśli Apple decydując się na dodanie do niego sufiksu jako ulepszenia obecnej generacji, można się zastanawiać, czy powodem nie byłyby przesądy. Faktem jest, że niektórzy producenci uniknęli potencjalnych problemów tego typu pomijanie numeracji urządzeń w dziesiątkach po osiągnięciu wersji 10.
Przez BGR