Duże marki i firmy reklamowe przeznaczyły około 2,6 miliarda dolarów (13,3 miliarda reali) na reklamy na stronach dezinformacyjnych. Dane pochodzą z badania przeprowadzonego przez agencję badań rynku reklamowego Comscore we współpracy z agencją informacyjną NewsGuard.
Według badań opublikowanych w środę (4 sierpnia), kwota ta stanowi około 8% światowych wydatków na reklamę programową. Aby uzyskać te dane, przeanalizowano około 1,68 stron internetowych, z czego 7.500 to portale informacyjne.
Reklama programowa to jeden z najpopularniejszych formatów online, w którym firmy i agencje rejestrują się na platformach, które kierują reklamy do innych mediów. Na tym rynku dominuje Google Ads. Zamiast negocjować indywidualnie z każdą platformą, reklamodawcy korzystają z zasięgu Google, który oferuje również targetowanie oparte na nawykach konsumpcyjnych każdego użytkownika.
Istnieją również odmiany reklamy programowej, w których reklama nie jest bezpośrednio powiązana z portalem, lecz z aplikacjami. W tym przypadku jednym z liderów w tym segmencie jest Facebook, który udostępnia interfejsy API reklam Facebooka do wyświetlania reklam w aplikacjach partnerskich. Informacje te są często łączone z nawykami użytkowników w samej sieci społecznościowej, co doprowadziło do… Apple a modyfikować politykę prywatności iPhone'a.
Z raportu Comscore/Newsguard wynika również, że w 4.500 roku co najmniej 19 dużych firm zamieszczało swoje reklamy na stronach internetowych rozpowszechniających dezinformację na temat COVID-2020.
Badania pokazują kruchość portali informacyjnych
Badanie miało na celu porównanie przychodów z reklam witryn rozpowszechniających dezinformację z przychodami głównych witryn informacyjnych w Stanach Zjednoczonych, których przychody w 3,5 r. wyniosły zaledwie 18 mld USD (2020 mld R$).
Choć może się to wydawać dużo, jest to znacznie mniej niż zyski, jakie firmy reklamowe generują online. Ta nierówność przyczynia się również do dezinformacji.
Obecnie dziennikarstwo cyfrowe zmaga się z brakiem zachęt i praktykami tych firm, które mogłyby lepiej monitorować, gdzie trafiają ich reklamy. W ubiegłym roku pojawiło się kilka inicjatyw mających na celu omówienie wpływu tych praktyk na przetrwanie portali informacyjnych. Na przykład w Australii rząd… próbował regulować monetyzację gazet i portali informacyjnych w odniesieniu do zarobków Google i Facebooka. Propozycja wywołał kryzys dyplomatyczny e jak firmy groziły nawet odejściem Oceanii, gdyby projekt został zatwierdzony.
Inicjatywy zwalczające dezinformację
Pomimo złożoności sytuacji, istnieją inicjatywy mające na celu zwalczanie reklam finansujących witryny dezinformacyjne. Comscore ma platformę, któraktóra wskazuje agencjom reklamowym, które portale rozpowszechniają fałszywe informacje i należy ich unikać.
Istnieją również bardziej agresywne alternatywy, takie jak Sleeping GiantsOrganizacja koordynująca działania mające na celu demonetyzację influencerów, portali i kanałów YouTube, które rozpowszechniają dezinformację i mowę nienawiści poprzez bezpośrednie wywieranie presji na reklamodawców w mediach społecznościowych. Inicjatywa argumentuje, że sami reklamodawcy mogą ograniczyć te praktyki, ponieważ platformy mediów programowych pozwalają reklamodawcom wykluczyć określone portale i twórców treści ze swojego katalogu.
Mimo tych inicjatyw firmy takie jak Facebook i Google zdają się ignorować problemy powodowane przez swoich reklamodawców. W zeszłym miesiącu grupa naukowców z Facebooka ujawniła w wywiadzie dla „New York Timesa”, że zwróciła się o dofinansowanie opracowania narzędzia do analizy danych, jeszcze na początku pandemii koronawirusa. Celem było zmierzenie liczby użytkowników Facebooka otrzymujących dezinformację na temat COVID-19. Prośba została odrzucona.
Przez Business Insider
Zdjęcie: RapidEye/iStock Photos