Jack Dorsey, dyrektor generalny Twittera, nie kryje faktu, że rok 2021 będzie rokiem zarabiania pieniędzy za wszelką cenę, zarówno dla samej sieci społecznościowej, jak i dla jej użytkowników, którzy w Stanach Zjednoczonych mogą już teraz otrzymywać darowizny (lub wskazówki) bezpośrednio na ich profilach, na przykład. Ponadto firma niedawno wprowadziła wiele rozwiązań zorientowanych na monetyzację, takich jak ujawnianie Super Śledź, the Miejsca płatnei w przyszłości Twitter niebieski. Teraz firma ogłosił rozpoczęcie testów reklam w Fleets.
Zmiana ma sens, w końcu, po co kopiować tylko funkcję Stories, a nie jej strukturę reklamową, jak to już jest w funkcji konkurencyjnego Facebooka i podobnych z innych sieci społecznościowych? Tak więc od dziś (01/06) użytkownicy w Stanach Zjednoczonych będą mogli zacząć widzieć reklamy wśród Fleets, funkcji, która była wydany dla wszystkich użytkowników pod koniec ubiegłego roku.
Początkowo, według portalu społecznościowego, funkcja ta nie będzie dostępna dla wszystkich. W rzeczywistości do tej fazy testów wybrano dziesięć firm, w tym firmy z branży technologicznej, detalicznej, spożywczej i innych segmentów. Podobnie jak na Instagramie, reklamie może towarzyszyć „wezwanie do działania”. Innymi słowy, przycisk — lub gest przeciągania — umożliwiający użytkownikowi przekierowanie do witryny lub aplikacji innej firmy.
Częstotliwość reklam w Fleets nie została ujawniona przez Twittera
Twitter nie ujawnił tempa, w jakim reklamy będą pojawiać się w Fleets. Firma twierdzi, że wciąż testuje formaty i strategie. Innymi słowy, użytkownicy, którzy dziś widzą reklamy w niewygodnym tempie, mogą nie mieć takiego doświadczenia w przyszłości, gdy funkcja ta będzie szeroko rozpowszechniona. Możliwe jest również, że obecne tempo wyświetlania reklam jest teraz bardzo rozproszone, a w przyszłości stanie się znacznie szczuplejsze.
Firmy będą mogły obstawiać statyczne obrazy lub nawet filmy trwające do 30 sekund. Na Instagramie i TikToku można pominąć reklamę, jakby była po prostu kolejnym elementem treści, a wydaje się, że dotyczy to również mikrobloga. Warto pamiętać, że sieć społecznościowa najwyraźniej pracuje nad zmniejszeniem potencjalnego dezinformacji tweetów, z możliwymi alertami dotyczącymi kontekstu lub fałszywych symetrii.
Przez Tech Crunch