Parlament Europejski zatwierdzony W zeszłą środę (28 kwietnia) uchwalono ustawę zobowiązującą platformy cyfrowe do usuwania treści o charakterze terrorystycznym w ciągu godziny. Przepisy wchodzą w życie z chwilą ich opublikowania w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej (UE) i mogą być stosowane 04 miesięcy później.
Rozporządzenie UE ma zastosowanie do wszelkich tekstów, obrazów i filmów, które „podżegają, namawiają lub przyczyniają się” do przestępstw terrorystycznych, „zawierają instrukcje” lub zachęcają do udziału w podobnych działaniach. Zgodnie z nowym prawem, od momentu otrzymania nakazu usunięcia, dostawcy mają godzinę na „usunięcie” lub „wyłączenie” treści o charakterze terrorystycznym lub uzasadnienie nieprzestrzegania nakazu. Wyjątki dotyczą utworów artystycznych, dziennikarskich i edukacyjnych (lub badań naukowych).
„Terroryści rekrutują, rozpowszechniają propagandę i koordynują ataki online” – powiedział Patryk Jaki, członek Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. „Jestem przekonany, że osiągnęliśmy dobry rezultat, równoważąc bezpieczeństwo i wolność wypowiedzi w internecie oraz chroniąc legalne treści i dostęp do informacji dla wszystkich obywateli UE, a jednocześnie zwalczając terroryzm”.
Wniosek Komisji Unia Europejska Historia sięga 2018 roku, kiedy pojawiły się obawy dotyczące treści publikowanych w internecie przez Państwo Islamskie, a platformy zostały objęte nieformalną zasadą usuwania. Kilka miesięcy później Komisja Europejska przedstawiła szerszy projekt ustawy mający na celu „zapobieganie rozpowszechnianiu treści terrorystycznych w internecie”. Projekt ustawy został zatwierdzony w marcu tego roku.
Wolność wypowiedzi
Grupy działające na rzecz praw obywatelskich w Europie mają zaalarmowany że ustawa była taktyką stosowaną przez ugrupowania autorytarne do prześladowania krytyków w swoich krajach. Warto zauważyć, że sprawozdawca projektu ustawy, konserwatysta Patryk Jaki, zasłynął trzy lata temu porównaniem Muzułmańska imigracja do Polski w obliczu inwazji partii nazistowskiej w 1939 r..
Istnieją również obawy dotyczące wpływu na wolność wypowiedzi w internecie, a mianowicie konieczności stosowania przez platformy filtrów treści w celu zmniejszenia ryzyka powiadomień, biorąc pod uwagę ograniczony czas reakcji gwarantowany przez UE na usuwanie treści. Ustawa nie nakłada na platformy ogólnego obowiązku monitorowania ani filtrowania treści potencjalnie „terrorystycznych”, ale wywiera na nie presję, aby zapobiegały ich rozpowszechnianiu. Unia Europejska przewiduje również procedury nakładania sankcji, które w przypadku powtarzających się przypadków nieprzestrzegania przepisów mogą sięgać grzywien w wysokości do 4% rocznych zysków przedsiębiorstw.
Przez TechCrunch
Zdjęcie: Christian Lue/Unsplash/CC