Spotify jest jedną z ostatnich firm, które pojawiły się w tej niszy rynkowej. zapowiadamy wersję hi-fi z Twojej usługi muzycznej na żądanie. Audiofile będą zadowoleni z możliwości słuchania swoich albumów w formie nieskompresowanej, co pozwoli na słuchanie ich utworów w bezstratnej jakości. Platforma promowała tę informację podczas Stream On, wydarzenia cyfrowego, które przyniosło nowości w aplikacji. Firma ujawniła, że jest to jedno z rozwiązań najbardziej pożądanych przez użytkowników. Deezer, Tidal i inni konkurenci Spotify już oferują rozwiązania HiFi i pobierają za nie wyższe opłaty.
Jednym z powodów różnych wartości jest większy rozmiar plików FLAC, najszerzej stosowanego formatu plików bez utraty jakości. Cena alternatywnej aplikacji Spotify nie została jeszcze ogłoszona.
http://www.youtube.com/watch?v=W07MvWbuWkI
Ponadto, według firmy, usługa Spotify HiFi zostanie uruchomiona tylko na wybranych rynkach. Nie podano jeszcze daty premiery, ale firma obiecuje wkrótce podać więcej informacji. Testy tej bardziej ekskluzywnej formy konsumpcji trwały co najmniej od 2017 r., lecz z jakiegoś powodu firma zdecydowała się oficjalnie ogłosić tę informację dopiero teraz. Nowość będzie kompatybilna nie tylko ze smartfonami, ale także inteligentnymi głośnikami i innymi gadżetami audio.
Co to jest hi-fi?
Idea dźwięku o wysokiej wierności, z plikami bez kompresji, tłumienia lub łączenia kanałów, miałaby być najczystszym dźwiękiem, jaki kiedykolwiek powstał w oryginalnym nagraniu, umożliwiając bardziej krystalicznie czystą i wciągającą muzykę, na przykład z przestrzenną lokalizacją instrumentów.
Oczywiście wiąże się to z dużo większym zużyciem danych i wymaga od użytkownika posiadania urządzenia audio wysokiej klasy. Zwykły zestaw słuchawkowy lub głośnik Bluetooth nie jest przystosowany do obsługi dynamiki tego typu plików. Innymi słowy, użytkownik będzie musiał przygotować się od początku do końca, posiadając plan Spotify HiFi, a także kompatybilne urządzenia dźwiękowe.
Nie jest to koniecznie Święty Graal dla każdego audiofila. Jakość odpowiada wersji wydania, może to być nowszy remaster CD. W latach 1990. i 2000. wytwórnie płytowe wypuściły partię zremasterowanych wersji, zmieniających charakterystykę oryginałów w ramach tzw. wojny głośności. To jeden z powodów, dla których audiofile mogą woleć pominąć płytę CD i pozostać przy płycie winylowej.
Zdjęcie: Diane39/iStock