Vida Celular

Wszystko o najlepszych telefonach komórkowych

W ubiegły czwartek (28) Procon Departament Policji Stanowej São Paulo wysłał list do Departamentu Policji Cywilnej Stanu z prośbą o wszczęcie dochodzenia w sprawie wycieku danych od około 220 milionów Brazylijczyków. Istnieją podejrzenia, że ​​informacje zostały wydobyte z Serasa Experian, ale firma temu zaprzecza. Sprawa zostanie przekazana do Wydziału Cyberprzestępczości agencji policyjnej.

Dwa tygodnie temu w internecie znaleziono pliki zawierające imię, CPF, datę urodzenia, zdjęcie, pensję i inne informacje o obywatelach Brazylii. Odkrycia dokonał laboratorium dfndr, laboratorium specjalizujące się w bezpieczeństwie cyfrowym, należące do startupu PSafe, które zgłosił sprawę do EstadãoPliki były w Mroczny WWW, sektor Internetu nieindeksowany przez wyszukiwarki takie jak Google czy inne, a przez to podatny na działania niezgodne z prawem.

W poniedziałek (25/01), po wiadomości o wycieku informacji, Narodowy Sekretariat Konsumentów (Senacon) powiadomił Serasę, domagając się wyjaśnień. Firma będzie miała 15 dni na odpowiedź, czy przyznaje, że wyciek nastąpił w jej bazie danych lub w bazie danych jej partnerów, jak długo dane były ujawnione, kto miał dostęp do tych informacji i, jeśli pochodziły z jej bazy danych, co zrobiono, aby to rozwiązać. Jak już wspomniano, Serasa zaprzecza, że ​​była źródłem wycieku.

Rozszerzenie przypadku

Pliki zawierające ważne dane o obywatelach Brazylii znaleziono na forach Dark Web. Podzielono je na części, z których jedna była bardziej kompletna, i sprzedali je przestępcy. Niektóre z tych plików trafiły do ​​Internetu i każdy, kto miał link do pobrania, mógł uzyskać do nich dostęp.

W końcu liczby informacyjne mogą przerażać i dezorientować, Wyciek zawiera dane z około 220 milionów CPF, co przekracza szacunkowe 212 milionów mieszkańców kraju. Dzieje się tak, ponieważ pliki zawierały również dane o osobach, które już zmarły. Ponadto istnieją numery CNPJ powiązane z CPF, które przyczyniają się do ilości wyciekłych danych.

Część wyciekłych informacji była publiczna i można je znaleźć na oficjalnych stronach rządowych. Jednak do większości z nich można było uzyskać dostęp tylko poprzez rejestrację firmy. Jeden z arkuszy kalkulacyjnych, z których składają się wyciekłe pliki, zawiera listę źródeł informacji, a wśród nich jest Serasa.

Jeśli odpowiedzialność Serasy w tej sprawie okaże się prawdziwa, Kodeks Ochrony Konsumentów przewiduje karę pieniężną w wysokości do 10 milionów R$. Ogólne przepisy o ochronie danych (LGPD) jest jeszcze bardziej rygorystyczne, przewidując karę w wysokości do 50 milionów R$, ale może wejść w życie dopiero w sierpniu tego roku.

Bądź ostrożny

Nie jest jeszcze możliwe oszacowanie rozmiaru szkód spowodowanych tym wyciekiem. Może to być możliwe tylko po wynikach dochodzenia, które powinno zostać przeprowadzone przez Wydział Cyberprzestępczości Policji Cywilnej w São Paulo. Niemniej jednak dobrze jest zachować pewne środki ostrożności w tej sprawie.

Istnieją już strony internetowe, które twierdzą, że użytkownicy mogą przeprowadzić wyszukiwanie, aby dowiedzieć się, czy ich dane wyciekły, i aby to zrobić, proszą o podanie swoich danych. To jest coś, co nie polecamyponieważ możesz przekazywać (lub potwierdzać) swoje dane komuś, kogo nie znasz.

Ponadto, jeśli otrzymasz wiadomość ze sklepu lub instytucji, czy to przez e-mail, WhatsApp czy inny kanał, pokazującą Twoje dane, nie ufaj jej od razu. Przeszukaj oficjalną stronę internetową firmy, aby zweryfikować informacje, i po prostu ją zignoruj, jeśli nie jest prawdziwa. Jeśli masz podejrzenia lub źle się czujesz z powodu wiadomości, poszukaj oficjalnej pomocy.

Zdjęcie: Matejmo/iStock