Spór o dominację na rynku technologii 5G wywołuje napięcia między USA a Chinami. Ta geopolityczna artykulacja wpływa na pozycję Huawei na rynku globalnym, ale co ciekawe, sankcje, które firma poniosła w krainie wujka Sama, wydają się zwiększać popyt na nową Mate 40.
Zabronione jest fajniejsze
Huawei szybko rozwija się na rynku smartfonów, a jego pewnym posunięciem było inwestowanie coraz większych środków w technologię 5G. Skutki tego posunięcia były zatem pozytywne dla chińskiej firmy, co wraz z dwoma innymi powodami doprowadziło do wykładniczego wzrostu popytu na jej najnowszą premierę, wspomniany Mate 40.
Drugim czynnikiem, który przyczynił się do tej eksplozji zakupów produktów, są cele producenta. Tak więc, mając motywację, by stać się liderem w telefonach komórkowych w Chinach i jednym z największych na świecie, firma inwestowała coraz więcej w reklamę swojej nowej linii.
Ponadto, ogromny wzrost firmy najwyraźniej niepokoił Trumpa. W rezultacie obecny prezydent USA współpracował z operatorami, aby lobbować przeciwko Huawei, a nawet nałożyć sankcje na jego produkty 5G. Jednak wynik mógł się nie udać, ponieważ „zakaz” najwyraźniej przyczynił się do wzrostu popytu na nowego Mate 40.
Problem z procesorem
Mimo że nowy smartfon Huawei stał się bardzo popularny, stworzył pewne problemy. Firma potwierdziła, że nie jest w stanie sprostać wysokiemu popytowi na produkt. W rzeczywistości, chiński serwis informacyjny wskazał, że nie można już kupić urządzenia w kraju.
Jednym z wyjaśnionych powodów jest to, że chiński gigant ma ograniczoną liczbę procesorów Kirin 9000. Dlatego nie będzie możliwe dostarczenie wszystkich modeli Mate 40 poza granice kraju.
Przez Gizchina.